06.07.2024 Views

Ukończenie Wyścigu_

Ze wszystkich dyscyplin sportowych uprawianych przez Greków i Rzymian biegi były najstarsze i najwyżej cenione. Brali w nich udział młodzi ludzie z szanowanych i zamożnych rodów, nie szczędząc przy tym wysiłku i dyscypliny koniecznych dla zdobycia nagrody. Zawody odbywały się według ścisłych reguł, a odstępstwo od nich uważano za niedopuszczalne. Ci, którzy pragnęli stanąć do wyścigu, musieli wcześniej przejść twardy trening. Szkodliwe pobłażanie apetytowi czy jakimkolwiek zachciankom, które mogłyby obniżyć sprawność umysłową i fizyczną, było wykluczone. Aby mieć nadzieję na zwycięstwo w tej próbie siły i szybkości, należało mieć mięśnie wyćwiczone do granic możliwości, a nerwy pod całkowitą kontrolą. W każdej chwili zawodnik musiał czuć się pewnie, każdy jego ruch musiał być szybki i zdecydowany — fizyczne zdolności musiały być rozwinięte w najwyższym stopniu. Z udziałem w biegu wiązało się istotne ryzyko. DA 169.4 Kiedy zwycięzca biegu docierał do mety, aplauz ogromnej widowni rozdzierał powietrze i niósł się echem po okolicznych wzgórzach i szczytach. Na oczach tłumów sędzia wręczał mu symbole zwycięstwa — wieniec laurowy i gałązkę palmy, którą zwycięzca dzierżył w prawej ręce. Sławiono go w pieśniach w całym kraju. Także jego rodziców spotykały zaszczyty, a miasto, w którym mieszkał, cieszyło się wysokim uznaniem, iż wydało takiego wielkiego sportowca.

Ze wszystkich dyscyplin sportowych uprawianych przez Greków i Rzymian biegi były najstarsze i najwyżej cenione. Brali w nich udział młodzi ludzie z szanowanych i zamożnych rodów, nie szczędząc przy tym wysiłku i dyscypliny koniecznych dla zdobycia nagrody. Zawody odbywały się według ścisłych reguł, a odstępstwo od nich uważano za niedopuszczalne. Ci, którzy pragnęli stanąć do wyścigu, musieli wcześniej przejść twardy trening. Szkodliwe pobłażanie apetytowi czy jakimkolwiek zachciankom, które mogłyby obniżyć sprawność umysłową i fizyczną, było wykluczone. Aby mieć nadzieję na zwycięstwo w tej próbie siły i szybkości, należało mieć mięśnie wyćwiczone do granic możliwości, a nerwy pod całkowitą kontrolą. W każdej chwili zawodnik musiał czuć się pewnie, każdy jego ruch musiał być szybki i zdecydowany — fizyczne zdolności musiały być rozwinięte w najwyższym stopniu.
Z udziałem w biegu wiązało się istotne ryzyko. DA 169.4 Kiedy zwycięzca biegu docierał do mety, aplauz ogromnej widowni rozdzierał powietrze i niósł się echem po okolicznych wzgórzach i szczytach. Na oczach tłumów sędzia wręczał mu symbole zwycięstwa — wieniec laurowy i gałązkę palmy, którą zwycięzca dzierżył w prawej ręce. Sławiono go w pieśniach w całym kraju. Także jego rodziców spotykały zaszczyty, a miasto, w którym mieszkał, cieszyło się wysokim uznaniem, iż wydało takiego wielkiego sportowca.

SHOW MORE
SHOW LESS

You also want an ePaper? Increase the reach of your titles

YUMPU automatically turns print PDFs into web optimized ePapers that Google loves.

pokój. Moce ciemności wiedziały, że nie posiadają nieograniczonej kontroli nad ludźmi i<br />

rozumiały, że jeżeli posłannictwo Chrystusa uda się, ich panowanie będzie zakończone.<br />

Szatan szalał jak uwięziony lew i buntowniczo objawiał swą moc zarówno nad ciałami, jak i<br />

psychiką ludzi. {WB 274.4}<br />

W Nowym Testamencie znajdujemy wyraźne przypadki ludzi opętanych przez złe<br />

duchy. Dręczone w ten sposób osoby cierpiały nie tylko z powodu chorób właściwych<br />

człowiekowi. Chrystus doskonale rozumiał, z kim ma do czynienia i bezbłędnie<br />

rozpoznawał obecność złych duchów w danym człowieku. {WB 274.5}<br />

Dobitny przykład liczby, potęgi i złośliwości złych duchów, jak również mocy i<br />

miłosierdzia Jezusa podaje nam Pismo Święte w historii uzdrowienia opętanego z krainy<br />

Gerazeńczyków. Ów nieszczęśnik zrywał łańcuchy, jakimi starano się go związać, wił się<br />

po ziemi, szalał, pienił się, krzyczał, tłukł się kamieniami i zagrażał wszystkim, którzy się<br />

do niego zbliżali. Skrwawione i zniekształcone ciało oraz oszalały umysł przedstawiały<br />

widok, który podobał się księciu ciemności. Jeden z demonów, jakie opętały nieszczęśliwca,<br />

powiedział: „Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu”. Marka 5,9. W armii rzymskiej legion<br />

składał się z 3-5 tys. ludzi. Zastępy szatana uformowane są w oddziały, a ten, do którego<br />

należały owe demony, liczył nie mniej niż legion. {WB 274.6}<br />

Na rozkaz Jezusa złe duchy opuściły swą ofiarę pozostawiając mężczyznę spokojnie<br />

siedzącego u stóp Zbawiciela. Był teraz przy zmysłach, cichy i poddany Jezusowi. Ale<br />

demonom pozwolono wejść w stado świń i zapędzić je do morza. Dla Gerazeńczyków strata<br />

świń była ważniejsza niż błogosławieństwo udzielone przez Jezusa; usilnie prosili boskiego<br />

Lekarza, żeby usunął się z ich granic. Taka reakcja była rezultatem pracy szatana.<br />

Zrzuciwszy winę za wyrządzoną szkodę na Jezusa, rozbudził w ludziach obawę i nie<br />

pozwolił im wysłuchać Zbawiciela. Szatan ustawicznie oskarża chrześcijan jako sprawców<br />

strat, nieszczęść i cierpień, aby oskarżenia nie spadły na tych, na których powinny — na<br />

niego i jego aniołów. {WB 275.1}<br />

Jednak zamiary Chrystusa nie zostały zniweczone. Pozwolił On złym duchom zniszczyć<br />

trzodę świń, aby w ten sposób zganić tych Żydów, którzy dla zysku hodowali te nieczyste<br />

zwierzęta. Gdyby Chrystus nie powstrzymał demonów, zapędziłyby one w morze nie tylko<br />

świnie, lecz także ich właścicieli i pasterzy. Ludzie ci zostali ocaleni jedynie dzięki Jego<br />

mocy użytej miłosiernie dla ich dobra. Poza tym, wypadek ten zdarzył się dlatego, by<br />

uczniowie Jezusa mogli być świadkami okrutnej mocy szatana, jaką posiada on zarówno<br />

nad ludźmi, jak i zwierzętami. Zbawiciel pragnął, by Jego naśladowcy poznali wroga, z<br />

którym mają się zmierzyć, żeby nie zostali zwiedzeni i zwyciężeni jego chytrością. Było też<br />

Jego wolą, aby mieszkańcy tej okolicy ujrzeli moc łamiącą więzy szatana i uwalniającą jego<br />

niewolników. Jezus odszedł, ale uwolniony w cudowny sposób mężczyzna pozostał w swej<br />

krainie, by głosić miłosierdzie wielkiego Dobroczyńcy. {WB 275.2}<br />

348

Hooray! Your file is uploaded and ready to be published.

Saved successfully!

Ooh no, something went wrong!